Czy ustanawianie nowych zasad ortografii to rewolucja, czy może raczej oczywista i naturalna konsekwencja ewolucji języka? Zdania są jak zwykle podzielone, ale faktem jest, że od 1 stycznia 2026 r. wchodzi w życie pakiet korekt. Tu warto wspomnieć, że ostatnia wielka reforma ortografii miała miejsce w 1936 roku. Chociaż niektórzy obawiają się chaosu i utrudnień, to przed nami zbiór decyzji porządkujących, ujednolicających, a co za tym idzie – ułatwiających życie. Nie wszystkie jednak są „bez tarcia”.
Zaczynamy od wielkich liter, bo te – jak wiemy – potrafią urosnąć do problemu.
Dotąd mieszkańcy kontynentów, państw i regionów byli „wielcy” (Europejczyk, Polak, Małopolanin), a mieszkańcy miast i dzielnic – skromniej „mali” (krakowianin, nowohucianin). Od 2026 r. wszyscy rosną: i Warszawianin, i Mokotowianin, i Nowohucianin, a nawet ja – Gliwiczanka. Brzmi porządnie, ale ma konsekwencje. Tam, gdzie dotąd mała litera pomagała rozróżnić skalę (Meksykanin jako obywatel państwa kontra meksykanin – mieszkaniec miasta Meksyk), zostaniemy z samym kontekstem.
Co ciekawe potoczne, żartobliwe czy obraźliwe określenia będzie można zapisywać dwojako. Zarówno po staremu – pepik jak i po nowemu – Pepik będzie prawidłowo.
Zmianie ulegnie też zapis nazw obiektów przestrzeni publicznej, bo od 2026 roku do wielkiej litery awansują aleje, place, parki, mosty, klasztory, cerkwie, pałace, ogrody, zamki, cmentarze, nabrzeża oraz pomniki, gdy stanowią pierwszy człon nazwy. Tylko poczciwa ulica nie dostąpiła tego zaszczytu. Warszawska aleja Niepodległości będzie Aleją Niepodległości, ale ulica Ligocka ulicą Ligocką pozostanie. Dziś zwiedzamy ogród Saski i idziemy aleją Róż, a już w styczniu wybierzemy się do Ogrodu Saskiego i pójdziemy Aleją Róż. Skróty również zapiszemy wielką literą – Pl. Piłsudskiego, Al. 3 Maja.
Wielka litera rozszerzy swe uprawnienia nie tylko na ziemi. Od 1 stycznia 2026 r. nazwy wszystkich obiektów astronomicznych będziemy pisać wielką literą, np. Słońce, Gwiazda Polarna, Wega, Wielka Niedźwiedzica, Wenus, Saturn, Księżyc, Droga Mleczna, Galaktyka Andromedy, Wielki Obłok Magellana, Leonidy, Perseidy, Kometa Halleya, Kometa Enckego. Tu szczególne brawa dla komet dotąd pisanych małą literą (dziś jeszcze kometa Halleya).
Nazwy Wszechświat/wszechświat, Kosmos/kosmos, Galaktyka/galaktyka mogą być zapisywane małą lub wielką literą.
Człony wielowyrazowych nazw lokali gastronomicznych, usługowych czy instytucji kultury będziemy pisać wielką literą (oprócz przyimków i spójników). W efekcie leki kupimy w Aptece Zdrówko, na piwko skoczymy do Baru pod Różą, film obejrzymy w Kinie Apollo, sztukę w Teatrze Rozrywki, kolację zjemy w Karczmie Wesołej, a spać pójdziemy do Hotelu Czarny Bez. I tu uwaga – jeśli wyrazy typu hotel, bar, kawiarnia, apteka, kino uznamy za określenia rodzajowe poprzedzające nazwę właściwą, to możemy je zapisać małą literą. Możemy, ale nie musimy.
W przypadku przymiotników tworzonych od imion (rzadziej od nazwisk) zakończonych na -owy, -in (-yn), –ów poprawna będzie zarówno mała, jak i wielka litera np. jackowe dzieci lub Jackowe dzieci, poezja miłoszowa lub poezja Miłoszowa, zosina lalka lub Zosina lalka, jacków dom lub Jacków dom.
Wielka litera wkracza odważnie w strefę marek i nazw pojedynczych produktów, stając się bezwzględną dla znaczenia. Do salonu Mercedesa pojedziemy zatem Mercedesem, a nie jak dotąd mercedesem. Ewentualnie na przykład Fiatem do Fiata wedle upodobań motoryzacyjnych. Z jednej strony dobrze, bo odpada dylemat – lecimy z wielką literą i cześć. Z drugiej jednak, gdy kupisz Toyotę, to nie do końca będzie wiadomo, czy nabyłeś samochód, czy może sprawiłeś sobie cały koncern! Ach, ty skryty miliarderze.
Swoją drogą mam nadzieję, że nikt mi nie wytknie „błędów” dotyczących mercedesów i beemek w książkach wydanych przed 2026 rokiem.
Od 2026 roku przymiotniki tworzone od nazw osobowych zakończone na -ski niezależnie od tego, czy odpowiadają na pytanie czyj? czy jaki? Dziś rozróżnimy: dramat szekspirowski (w stylu szekspirowskim) od dramatu Szekspirowskiego (autorstwa Szekspira). Tymczasem zarówno dzierżawcze, jak i jakościowe przymiotniki tworzone od nazw osobowych zawsze zapiszemy małą literą np. dramat szekspirowski, idea platońska, koncert chopinowski.
Zmiana czeka nie z imiesłowami. W zależności od znaczenia pisaliśmy łącznie lub rozdzielnie, a dyktanda i wypracowania szkolne czerwieniły się od „ortów”. Teraz będzie prościej. Wystarczy zapamiętać, że nie z imiesłowami odprzymiotnikowymi piszemy łącznie i sprawa załatwiona. Jeśli jesteś palaczem, który w tej chwili nie pali, to i tak jesteś niepalący.
Nieczęsty, nieżyciowy, nieobecny, niemiły, niebędący.
Podobnie ma się rzecz z przysłówkami odprzymiotnikowymi i stopniowaniem przymiotników. Tu też będziemy pisać łącznie: nieadekwatnie, niebanalnie, nieczęsto, nieżyciowo, niedobrze, nielepiej, nienajlepiej, niemilszy, nienajmilszy. Zatem to, co dziś nie najdroższe, już wkrótce będzie nienajdroższe, a opłata, którą dziś pobiera się w wysokości nie wyższej niż… od stycznia będzie się pobierać w wysokości niewyższej niż…
Prawdziwa ulga gramatyczna czeka nas przy cząstkach -bym, -byś, -by, -byśmy, -byście ze spójnikami. Te nieszczęsne toby, czyby, boby – zrośnięte ze spójnikami – od lat kłuły w oczy. Wreszcie od 2026 r. rozklejamy je: to by, czy by, bo by. Również jednak by, dlaczego by, zanim by, jeżeli by. Np. Zanim bym dobiegł, byłoby za późno.
Ważne: nie dotyczy to odrębnych wyrazów takich jak aby, ażeby, byleby, chociażby, choćby, czyżby, gdzieżby, gdyby, iżby, jakby, jakoby, jakżeby, niby, niżby, żeby – tu status słownikowy pozostaje bez zmian.
Z prefiksami będzie łatwiej. Zwłaszcza z niby- i quasi-, które od stycznia będziemy tak jak wszystkie inne przedrostki rodzime i obce z wyrazami zapisywanymi małą literą, czyli łącznie: nibyartysta, quasipostępowy, pseudonauka, nibyliść, quasiromantycznie, quasiciągle. W wyrazach pisanych wielką literą pozostanie łącznik: niby-Francuz, quasi-Norweg.
Cząstki super-, ekstra-, eko-, wege-, mini-, maksi-, midi-, mega-, makro- dotąd zawsze powinniśmy pisać łącznie z wyrazami zapisywanymi małą literą, jednak od dłuższego czasu coraz częściej łamiemy tę zasadę nawet w przestrzeni publicznej (mega wyprzedaż!). Już wkrótce oficjalnie będzie można pisać je rozdzielnie z wyrazami zapisywanymi małą literą – pod warunkiem że w danym połączeniu te cząstki mogą wystąpić jako samodzielne wyrazy tzn. przy zmianie szyku nie zmieni się znaczenie np. superoferta = super oferta = oferta super.
Jeśli wyraz zaczyna się od wielkiej litery, nadal poprawna będzie jedynie pisownia z łącznikiem np. super-Europejczyk, eko-Europa.
Według nowych zasad cząstka pół- również stanie się bardziej przewidywalna. Z wyrazami pospolitymi zapiszemy ją łącznie: półzabawa, półnauka, półżartem, półserio, z nazwami własnymi z łącznikiem: pół-Polka, pół-Francuzka.
Zniknie chaos przy wyliczeniach typu tuż-tuż / tuż, tuż / tuż tuż ponieważ wszystkie trzy warianty będą dopuszczalne:
– z łącznikiem, np. tuż-tuż; trzask-prask; bij-zabij;
– z przecinkiem, np. tuż, tuż; trzask, prask; bij, zabij;
– rozdzielnie, np. tuż tuż; trzask prask; bij zabij.
Czy to właściwie zmiany? Czy powinny wkroczyć do słowników, szkół, literatury i przestrzeni publicznej? Na pewno nie wzięły się znikąd, nie są wymysłem Rady Języka Polskiego, ale efektem przekształceń żywego języka. Zmiany od 2026 roku pokazują, że da się jednocześnie uprościć i nie zubożyć. A jeśli raz na jakiś czas dopiszą nam się dwie wielkie litery więcej – trudno. Zapłacimy tym rachunek za czytelność w innym miejscu. Najlepszą strategią na ten rok przejściowy będzie stara jak świat triada: konsekwencja w obrębie tekstu, wrażliwość na kontekst i odrobina pokory wobec słownika. Reszta – jak zawsze – przyjdzie z praktyką.